Rodzina na swoim.

Rynek nieruchomości jest stale oblegany. Popyt i podaż są jednak nie współmierne. Miasta w dalszym ciągu mają niewielką ilość wolnych lokali komunalnych i zastępczych. Tym samym niewiele są w stanie zaproponować swoim mieszkańcom, którzy zakładają rodziny i chcą się wyprowadzić od swoich rodziców.

W niektórych krajach jest to coś zupełnie normalnego, że młodzi małżonkowie i świeżo upieczeni rodzice dostają mieszkanie, które nie wymaga generalnego remontu i które swoją powierzchnią przypomina normalne mieszkanie, a nie klitkę, co akurat często zdarza się w Polsce. Teoretycznie z roku na rok więcej się buduje, ale w dalszym ciągu jest tak duże zapotrzebowanie na mieszkania komunalne, że to co się wybuduje natychmiast jest zajmowane przez nowych lokatorów. Na szczęście Rząd zaproponował program „Rodzina na swoim”, dzięki któremu tysiące Polaków mogło starać się o kredyt na mieszkanie wiedząc, że spłata rat będzie nieco łatwiejsza. W 2009 roku z kredytów w ramach programu skorzystało  31 tysięcy Polaków. Łącznie od stycznia 2007 roku do sierpnia 2010 z programu skorzystało 61 tysięcy osób. Najczęściej są to osoby pomiędzy 25 a 35 rokiem życia. Rosnące zainteresowanie kredytami z dopłatą ze Skarbu Państwa dają coraz więcej możliwości i coraz więcej osób z nich skorzysta, zwłaszcza że do tej pory wchodziły w życie nowe zmiany i to na korzyść kredytobiorców. Dużo łatwiej było uzyskać kredyt nawet jeśli nie miało się zdolności kredytowej, dzięki włączeniu w kredyt członków rodziny. Specjalna strona internetowa poświęcona „Rodzinie na swoim”, to źródło informacji na temat programu, na czym dokładnie on polega, kto może z niego skorzystać i w jaki sposób. Do tej pory Państwo przez 8 lat pokrywało połowę comiesięcznych odsetek. Od nowego roku, tj. 2011 mają zostać wprowadzone zmiany, które niestety ograniczą dostęp do mieszkań, a to w związku z planem oszczędnościowym budżetu. Jedynym plusem wprowadzonych zmian będzie umożliwienie również singlom staranie się o dopłaty.

Komentarze są wyłączone.